poniedziałek, 10 lipca 2017

żyj z sercem na dłoni





Kilka myśli:
Żyj z sercem na dłoni ...
Jesteśmy częścią przyrody..
Wszędzie wokół można znaleźć najważniejsze, harmonijne kształty..

Przestrzeń edukacyjna

DSC_0135
Nie lubię klasycznych firanek :) Lubię mieszać różne style. Lubię kolor :) Często przestrzen jest też wielofuncyjna - tu - firanki słuzą wizualizacji i nauce na temat naszej aury = kolorów czakr. Są nawet podpisane, co może nie wygląda dobrze.. ale.. któz ocenia? :)
Podobnie jest z klejkami z napisami w różnych językach, wielką tablicą historyczną na korytarzu - to dla nas - nasza nauka. PRzestrzeń ma być estetyczna ale i fukcjonalna.
Moje firanki kocham. Jest pełnia kolorów i jest klimat azjatycki, arabski, hinduski. Bo tamte tereny tez kocham. No i cóż, dużo zdrowiej jest siedzieć po turecku a nawet leżeć na dywanie, na poduszkach, niż siedzieć na krześle przy stole.. Azja i Afryka.. oni mają lepszy kontakt z ziemią i ze swoim ciałem. Trzeba im zaufać. Ale na to .. hmm, trzeba tego kontaktu od dzieciństwa nie utracić.. Nie kazdy wychowany w kulturze europejskiej potrafi "wrócić do korzeni"
Ale.. kultura wschodnia.znalazła i pośredni pomysł -- te niskie krzesła.. jak dziecięce :) te niskie stoliki kawowe..
więc jest krzesło na którym się pół siedzi i może zejść na dywan,
torby sako.. gdyby nie to że są totalnie ze sztucznego materiału byłyby świetnym pomysłem. Ale zapewne można zrobić własne sako z materiału i ... fasoli.. :)


DSC_0134
DSC_01361

Wymiar duchowy szkoły

Ciąg dalszy przemyśleń na temat edukacji, własnych dzieci, innych dzieci, ale także naszej ludzkiej przyszłości.
Obserwuję, że im lepiej znam teksty wykłady myśl i historię szkolnictwa - tym bardziej pragnę kierunkować się ku ogólnemu poglądowi na całośc. Po prostu potrzeba podsumowania.
Ale z drugiej strony owocem refleksji jest decyzja -- co mi odpowiada, jak ja to widzę.
A ja to widzę tak. Ruch alternatywny jest bardzo porozszczepiany, ale ... to dobrze. Każdy ma trochę inne potrzeby, każde dziecko jest inne, a powinniśmy mieć w społeczeństwie cały wachlarz możliwości, aby zaspokoić potrzeby rodziców i dzieci.
Ja jednak kieruję się ku szkołom, myślom, które proponują połączenie rozwoju człowieka, uwzględnienie jego wolności,
i aspekt duchowy. Zreszta wolność to w sumie powinna zakładać. I podobają mi się takie myśli alternatywne, które uwzględniają rozwój obu półkul. Czyli holistyczne podejście.
W zasadzie we wszystkich szkołach alternatywnych to jest. Ale ja lubię jak nacisk bardzo silny jest położony jednak na pewne aspekty jak duchowość człowieka. Tak by nie było to całkowicie świeckie wychowanie, bo wtedy nie kształtujemy pełnego człowieka.  I wtedy rozwój obu półkul jest najlepszy.
Ale z drugiej strony żadnych ideoligii i religii.
Dlatego zasadniczo podoba mi się --
- idea Steinera/szkoły waldorfskie - pewnie ze względu na jego myśl teozoficzną,
- idea Krishnamurtiego - filozoficzna, ale nie podlegająca żadnemu stowarzyszeniu czy religii, czy teozoficznej jednej myśli nawet
- idea Andre Sterna - entuzjazm, autorytet naturalny osób dorosłych,
- idea Juula i Agnieszki Stein - również autorytet dorosłych naturalny wewnętrzny, naturalna inspiracja przewodnictwo, oraz nieodrywanie dziecka od wspólnoty , zauważanie że praktycznego aspektu - powiązanie nauki zabawy i pracy



Miejska zieloność - gdzie ją znaleźć


Czasem  nie stac nas na wyjazd na wakacje gdzieś daleko. Czasem nie ma czasu by wyjść zdziećmi do lasu.
Ale wystarczy trawnik za blokiem. Te kilkanaście minut co jakiś czas w ciągu dnia..
Tak jak pisałam w poprzednim wpisie.. 
"Takie miejsce można znaleźć jednak i obok swojego bloku. JA mieszkam w Piasecznie, na dość nowym blokowisku, jednak pomiędzy blokami posadzono krzewy i trawę. JEst ona niesztuczna, ma już bowiem ok 10 lat.. Można zdjąć buty i rozkoszować się trawą słońcem , cieniem.. Szukajcie takich miejsc. Nie przejmujcie się tym, że ktoś patrzy na was dziwnie, uważając że obrzydliwe (sic!) jest chodzenie boso po trawie, na którą pies nasiusiał.. Hmm... myślę, że nawet zjedzenie koniczyny z trawy na którą pies nasiusiał jest mniej szkodliwe niż zjedzenie warzyw zatrutych chemią z supermarketu..."

Trzeba szukać takich żywych przestrzeni, i nie bać się robali, głupich spojrzeń, właścicieli psów, którzy w gruncie rzeczy okazują się sympatyczni.. i zachęcają do głaskania pieski, oraz naprawdę sprzątają po sobie kupy.. choć nawet jeśli nie to na większej przestrzeni która nie jest parkiem i trawnikiem, to nie ma znaczenia. U nas jest.. a raczej była taka przestrzeń, właśnie ktoś ją zaczął grodzić i ściął całą zieloność.. Zostało siano, którego nawet żadne zwierzę nie wykorzysta.. szkoda. To wartościowa trawa..
I żal.. Żal, że być może niedługo ktoś tu postawi bloki, i pozbawi nas widoku i przestrzeni dzikiej zieleni w pobliżu blokowiska :(

w Praskim Parku, kontakt z prawdziwą przyrodą w mieście


 Tuż obok ogrodu zoologicznego na Pradze w Warszawie, jest stary park , wydaje mi się że jest to Park Praski, przy ulicy Ratuszowej... Kocham takie stare parki, gdzie nikt nie sili się na ich unowocześnienie (jak to ma miejsce w parku w Piasecznie o którym pisałam już w innym wpisie). Nikt nie próbuje unowocześniać starych popękanych alei, nikt nie próbuje wykopywać starych krzewów tylko po to by zwiększyć ilość alejek i obsadzić je nowszą kostką..
Zapewno niedawno i tak usunięto część parku, aby zrobić mały plac zabaw, ale to jest dla mnie do zaakceptowania. Tym bardziej że plac jest całkowicie wokół drzew, jest nimi otoczony. Jest cieniście, przyjemnie, podczas gdy kilkadziesiąt metrów dalej mamy już osłabiający zalany słońcem beton.
Zauważmy, jednak, że ten stary park nie jest ciągle "doglądany i kontrolowany". Są tu zwalone drzewa w kawałkach, złamane przez wiatr gałezie. Świetna zabawa dla dzieci. Nikt też nigdzie nie pisze - nie deptać trawników. Trawa jest po to, by po niej chodzić. Jak wiadomo własnie dzięki chodzeniu po ziemi, po trawie, po piasku nawiązujemy kontakt z ziemią, odzwyskujemy równowagę, pozbywamy się nadmiaru ładunków elektrycznych, które zbieramy w otoczeniu elektrycznych urządzeń.. i wszelkich negatywnych emocji.

Takie miejsce można znaleźć jednak i obok swojego bloku. JA mieszkam w Piasecznie, na dość nowym blokowisku, jednak pomiędzy blokami posadzono krzewy i trawę. JEst ona niesztuczna, ma już bowiem ok 10 lat.. Można zdjąć buty i rozkoszować się trawą słońcem , cieniem.. Szukajcie takich miejsc. Nie przejmujcie się tym, że ktoś patrzy na was dziwnie, uważając że obrzydliwe (sic!) jest chodzenie boso po trawie, na którą pies nasiusiał.. Hmm... myślę, że nawet zjedzenie koniczyny z trawy na którą pies nasiusiał jest mniej szkodliwe niż zjedzenie warzyw zatrutych chemią z supermarketu...




Wyjście do zoo w Warszawie latem

nie jest to do końca ideał - oglądanie zwierząt w klatkach..
Jednak mimo wszystko można zobaczyć żywe zwierzątko, w otoczeniu natury. Zobaczyć jak się zachowuje.. To fajniej niż patrzeć na obrazek w książce albo na ruszające się filmowe ale "nieżywe" obrazki...















sobota, 8 lipca 2017

szkoły Krishnamurtiego w porównaniu do innych alternatyw


Kocham Krishnamurtiego. Jego nauczanie, sposób mówienia - taki bez przygotowania, bez kartki, bez prezentacji (zresztą to era bez komputerów jeszcze).. Jego powolność filozofa, niespieszność.  I te właśnie uwagi, trochę dobrotliwe a trochę rozczarowane - filozofa, który chce nauczać, ale któremu trudno zrozumieć czasem ludzi, tak totalnie na materialnym prostym materialistycznym poziomie..
I te uwagi..
- Are you second-hand people or.. first-hand people? :)
oo.. (czy jesteście ludźmi z drugiej ręki, czy z pierwszej - w sensie - czy wszystko u was pożyczone od innych czy macie jakieś własne przemyślenia?)

- Don't repeat! Are you repeating after me? Did you just discover this? or learned earlier? Nie powtarzaj! Czy powtarzasz po mnie? Czy własnie to odkryłeś czy nauczyłes sie wcześniej?

Odkryłam go jako filozofa kiedyś, ale wcale nie wiedziałam o jego szkołach. I teraz zastanawiam sie , jak to przebiegało? Niezaleznie czy miało na siebie wpływ Dewey ze swoją szkolną rewolucją progresywną i Krishamurti ze swoimi całkiem podobnymi do Dewey i do demokratycznych szkół.
Dewey zaczął już w latach 90tych dziewiętnastego wieku. 

Ciekawe że nikt Krishamurtiego nie cytuje przy okazji mówienia o szkole alternatywne.. Hmm, ciekawe dlaczego? Smutne, i jakby podejrzane.
A na tle innych ruchów to wygląda tak:

- John Dewey, już ok 1899r były eksperymentalne jego szkoły przy uniwersytecie

- Maria Montessori 1907

 - Steiner/Waldorf 1919

- Summerhill Neila 1921

- Rousas John Rushdoony zaczął promować homeschooling mając na uwadze religijną edukację dzieci (krytykował zarówno adoptowany pruski model w Ameryce przez Horace'a Mann - lata 1940te - jak i progresywne szkoły Dewey'go)

- Sudbury Greenberga 1968

- Albany Free School 1969

- John Holt - unschooling na dobre rozpoczął się od ok 1970

- Pierwsza szkoła Krishnamurtiego powstała w 1973 w Indiach, i zaczeły powstawać inne wszędzie tam, gdzie już istniały fundacje czy organizacje związane z Krishnamurtim.

Wygląda na to, że to była jedna z ostatnich alternatywnych , różniących się od poprzednich idea, ale jednak należałoby ją uwzględnić
Jest podobna do szkół demokratycznych, i trochę do unschoolingu. Jednak jest w niej więcej zacięcia intelektualnego, filozoficznego, którego NIE MA na czym ubolewam, w szkołach demokratycznych.
 W OGÓLE UWAŻAM, ŻE SZKOŁY DEMOKRATYCZNE NIE DOŚC ROZWIJAJĄ INTELEKT I DUSZĘ, umiejętności demokratyczne są ważne, ale wiedza, i prawdziwa mądrość to podstawa

Popatrzcie na wpis tu:
https://www.alternativeeducationindia.net/schools
Abeek is a Holistic School of Sustainable Alternative Education that attends to children flowering as Good, Intelligent, Creative and Integrated human beings without loosing their innocence, curiosity and learnability. It runs on the principles of inward freedom and flowering of goodness in children based on the Teachings of J. Krishnamurti.

 Abeek szkoła to holistyczna szkoła alternatywnej samodzielnej edukacji,która pomaga dzieciom rozwijać się jako Boskie, Kreatywne i zintegrowane istoty ludzkie, bez tracenia swojej niewinności, ciekawości i pragnienia nauki. Szkoła opiera sie na zasadach wolności i rozwoju dobra w dzieciach w oparciu o nauki J.Krishamurtiego.

O CZEMU U NAS NIE MA JEGO SZKÓŁ?